Sprawdź słowo
Wrocław22
września
Wrocław 22-23 września Gumowiec. Memoriał Grzegorza Miecugowa w Scrabble
Kołobrzeg29
września
Kołobrzeg 29-30 września IV Otwarte Mistrzostwa KołobrzeguMistrzostwa Regionów 2018
Nowe Miasto Lubawskie 6
października
Nowe Miasto Lubawskie 6- 7 października XXI Mistrzostwa Warmii i MazurMistrzostwa Regionów 2018
Konojady
Jaworzno
Poznań
Wrocław
Rumia
Warszawa
Kraków
Legnica
Dawid Pikul wygrywa w Konojadach08 - 09 września 2018 — VII Otwarte Mistrzostwa Konojad „Oby rżało”Wyniki
galeria
Dawid Pikul wygrywa w KonojadachWyjątkowa atmosfera ważnego dla lokalnej społeczności wydarzenia i niezwykła gościnność niewielkiej wsi to rzeczy, którymi Konojady na stałe wpisały się w świat Scrabbli. Nie ma wątpliwości, że to właśnie specyfika rozgrywek, które zorganizowano już po raz siódmy, jest tym, co przyciąga na pogranicze województw kujawsko-pomorskiego oraz warmińsko-mazurskiego. Tym razem na słowne batalie w Konojadach zdecydowało się 53 graczy, z których znakomita większość w swoim kalendarzu turniejów wpisała ten jako pozycję obowiązkową. Kto zaś zjawił się w Wiejskim Domu Kultury po raz pierwszy, mógł na własnej skórze doświadczyć, że w tym miejscu uczestnikom nie brakuje niczego i jeśli już się tam trafi to co roku chce się wracać.

Stoły uginały się od jedzenia tak dobrego, że dla niektórych kolejna kanapka czy kawałek ciasta stały się pomiędzy partiami rytuałem niczym sprawdzenie rozstawienia przed kolejną rundą. Oprócz przekąsek graczy uraczono gorącą zupą oraz daniem głównym — wędzonym prosiakiem przy ognisku. Organizatorzy zadbali też rzecz jasna o napoje i byli do dyspozycji, gdy tylko pojawiała się jakaś potrzeba — czy to zorganizowanie dodatkowego stołu, by każdemu grało się wygodnie czy choćby pomoc przy niespodziewanych problemach technicznych z pojazdami.

Chyba jedynie na niezbyt łaskawego dla niektórych "workowego" gospodarze nie mieli recepty. Ogromne podziękowania należą się Sławomirowi i Grzegorzowi Łukasikom, Kołu Gospodyń Wiejskich, lokalnym władzom oraz wszystkim mieszkańcom Konojad, którzy dołożyli swoją "cegiełkę" do organizacji bardzo udanego turnieju.

Najlepiej tegoroczne granie pod hasłem "Oby rżało" wspominać będzie Dawid Pikul. Poznaniak, po zwycięstwie we własnym mieście przed dwoma tygodniami, wygrał drugi swój turniej z rzędu. Zdecydowała o tym wygrana w ostatniej rozgrywce z Mariuszem Skroboszem. Co ciekawe, zwycięzca przez cały turniej ani przez chwilę nie był na prowadzeniu. Gonić stawkę musiał od 3. rundy, gdy niespodziewanie uległ koledze z klubu Blubry, Adamowi Grzelcowi. Kolejne zwycięstwa przesuwały Dawida w górę, lecz pierwszy dzień zakończył porażką z Mariuszem Skroboszem.

Dwukrotny mistrz Polski sobotę kończył z mianem niepokonanego. Niedzielę zaczął jednak od dwóch przegranych partii z paniami — Ireną Sołdan oraz Natalią Woźniak. W efekcie po dziewięciu rundach mieliśmy rzadko spotykaną sytuację, gdy na czele było 7 osób z 7 punktami na koncie! W gronie tym były trzy panie, oprócz wyżej wymienionych także Marta Bajorek. Nic dziwnego, że w kuluarach zaczęto zastanawiać się, czy przypadkiem kolejny turniej w ostatnim czasie nie padnie łupem kobiet. Panowie jednak nie dali za wygraną i przed ostatnią rundą było jasne, że o zwycięstwo powalczą Mariusz Skrobosz z Dawidem Pikulem. Tym razem "żarło" poznaniakowi, który wygrał zdecydowanie 472:363 rewanżując się za wysoką porażkę z poprzedniego dnia (354:491). Z pucharem za trzecie miejsce turniej zakończyła Natalia Woźniak pokonując w partii o brąz Pawła Pogorzelskiego.

Dla Dawida Pikula to drugi tytuł w Konojadach. Zwycięstwem przerwał niesamowitą serię Michała Alabrudzińskiego, który wygrał cztery poprzednie odsłony turnieju. Obrońcy tytułu tym razem poszło słabiej, przegrał sześć partii, czyli dokładnie tyle, ile łącznie w wygranych przez siebie edycjach! Powody do zadowolenia mieli natomiast zwycięzcy klasyfikacji indywidualnych. Rywalizację o najdroższy ruch już w 3. rundzie zamknął Łukasz Tuszyński zgarniając aż 194 punkty za słowo KWITŁYBY. Najdroższy ruch związany z końmi wykonał Wojciech Sołdan, zaś za "Skok tygrysa" nagrodzona została Justyna Sławińska, która względem rozstawienia przesunęła się o 24 pozycje. Tradycyjnie drobne upominki, z pięknymi lokalnymi rękodziełami na czele, trafiły do wszystkich uczestników opuszczających Konojady z lekkim smutkiem, że miły turniej tak szybko dobiegł końca. Kolejna okazja do spotkania scrabblistów za dwa tygodnie we Wrocławiu, na memoriale Grzegorza Miecugowa.
relacja: Bartosz Aleksandrowicz
Jakub Zaryński znów wygrywa01 - 02 września 2018 — XIII Ogólnopolskie Mistrzostwa Jaworzna w ScrabbleWyniki
galeria
Jakub Zaryński znów wygrywaTrzynastego wszystko zdarzyć się może.
Trzynastego świat w różowym kolorze.
Trzynastego nie smucą mnie łzy.
Trzynastego piękniejsze mam sny…


Już po raz trzynasty gościnne Jaworzno zaprosiło scrabblistów na ogólnopolskie mistrzostwa tego miasta. Tym razem 69 graczek i graczy marzyło śniąc, czy też śniło marząc o zwycięstwie i o tym żeby nie ronić łez. Turniej tradycyjnie już rozgrywany był w przestronnej hali sportowej MCKiS Jaworzno. Tu zawodnicy mieli dla siebie baaardzo dużo miejsca. Oprócz rywalizacji o zwycięstwo w turnieju czterech graczy: Mariusz Wrześniewski, Kacper Zegadło, Mikołaj Cieplik i Bartosz Morawski walczyło o tytuł Mistrza Regionu Południe, który dawał przepustkę do finału Mistrzostw Polski w scrabble. Dzięki licznemu gronu sponsorów na uczestników czekało wiele konkursów i losowań nagród w przerwach pomiędzy rundami. Organizatorzy zadbali także o coś dla ciała: przez cały czas można było coś przekąsić czy to kanapki, czy też słodkości, czy też owoce. Natomiast po zakończeniu pierwszego dnia rozgrywek zaprosili na smakowite PIECZONE.

A jak przebiegała scrabblowa rywalizacja? Po pierwszym dniu rozgrywek tylko Jakub Zaryński miał komplet zwycięstw. Drugi dzień rozpoczął jednak od porażki i na trzy kolejki stracił prowadzenie, na rzecz Bartosza Morawskiego. Na kolejkę przed końcem miał co prawda jeden duży punkt przewagi nad Bartkiem, ale mniej małych punktów, a to znaczyło, że aby marzyć o końcowym zwycięstwie musiał wygrać ostatnią partię. I tak też się stało, zrewanżował się Bartkowi za porażkę w ósmej rundzie i dzięki temu wygrał cały turniej. Bartek musiał zadowolić się trzecim miejscem. Na drugim miejscu uplasował się będący ostatnio w świetnej formie Mikołaj Cieplik i dzięki temu on też mógł spojrzeć na świat przez „różową szybkę” święcąc tryumf w cyklu turniejów o Mistrzostwo Regionu Południe. Pierwsza trójka otrzymała okazałe puchary i nagrody pieniężne, a pierwsza dziesiątka pamiątkowe medale i nagrody rzeczowe. Pozostali uczestnicy otrzymali drobne upominki i książki. Nagród wystarczyło dla wszystkich. Dodatkowo w konkursach na najdroższe ruchy w poszczególnych rundach na kolejne litery: J A W O RiZ N O M C K I S zostały wyróżnione następujące osoby: Staszek Rydzik, Mikołaj Cieplik, Marta Majewska, Teresa Zaleska, Piotr Potoczek, Patrycja Skibska, Łukasz Sornek, Bartosz Morawski, Mariusz Wrześniewski, Kamil Górka x2, Maria Skutela. Patrycja Skibska została dodatkowo nagrodzona za najdroższy ruch turnieju: NISZCZEĆ za 185 pkt. Laureatami w pozostałych kategoriach zostali: najlepszy senior (55+) – Andrzej Rechowicz, najlepszy junior – Szymon Stępień, najlepsza jaworznianka – Karolina Szubska, najlepszy jaworznianin – Arek Łydka, najstarsza uczestniczka – Lidia Szpakowska, najmłodszy uczestnik – Szymon Sztajnert. Nagrody i pamiątkowe statuetki wręczał przedstawiciel organizatorów turnieju zastępca dyrektora MCKiS ds. sportu – pan Dariusz Chrapek.

Na koniec tradycyjne podziękowania należą się organizatorom turnieju w Jaworznie, dzięki którym mogliśmy wziąć udział w jednym z największych i najlepiej zorganizowanych turniejów scrabble w Polsce, a byli to: Miejskie Centrum Kultury i Sportu w Jaworznie, Klub „Podłęże”, Polska Federacja Scrabble, Urząd Miasta Jaworzna- Wydział Edukacji, Kultury i Sportu. Sponsorami byli: Pełna Micha, Cukiernia Puchatek, Via Sport, Auto Serwis PITER, Malutki Misie.pl, Winosera, Grafin, Dawid Niemiec, AVONmANIA-Anna Haraf Jaworzno

Szczególne podziękowania dla ekipy która włożyła szczególnie dużo pracy w to, żebyśmy mile wspominali ten turniej: Anety Szczyrzycy, Gabrieli Bochenek-Gałeckiej, Bernadety Zapały i pani Bożenki, która może była mniej widoczna, ale jej wkład w turniejowe menu – nieoceniony. Dziękujemy i do zobaczenia za rok

P.S. Szkoda, że nie było trzynastu rund, może za rok na trzynastolecie?
relacja: Adam Janicki
Dawid Pikul wygrywa u siebie25 - 26 sierpnia 2018 — VII Mistrzostwa PoznaniaWyniki
galeria
Dawid Pikul wygrywa u siebieW ostatni weekend sierpnia rozegrano VII Mistrzostwa Poznania w scrabble. Gospodarzem rozgrywek podobnie jak w dwóch poprzednich latach była Politechnika Poznańska, a organizatorem turnieju niezawodni scrabbliści Blubrów pod batutą Bartka Aleksandrowicza. Piękna sala i perfekcyjna praca poznaniaków zaowocowała jednym z najlepszych, w opinii zawodników i sędziego, turniejów w sezonie. O tym jak scrabbliści byli rozpieszczani, niech świadczy fakt, ze serwis kawowo-przekąskowy intensywnie "działał" przez obydwa dni, a jego zawartości nie dało rady 77 graczy.

Mistrzostwa z wysokiego C zaczął Kazik Merklejn, który w pierwszy dzień jako jedyny nie dał się pokonać. Tuż za nim z jedną porażką i kosmiczną średnią 471 małych punktów na grę czaił się Dawid Pikul. Drugi dzień zapowiadał się więc jako pojedynek tych dwóch świetnych scrabblistów, a prywatnie dobrych przyjaciół. W bezpośrednim starciu nie było jednak miejsca na sentymenty. Dawid rozprawił się z Kazikiem 433:401 i już do końca rozgrywek nie przegrał partii dzięki czemu ze sporą przewagą zwyciężył w VII Mistrzostwach Poznania. Był to drugi rankingowy tytuł Dawida w tym sezonie. Bardziej wyrównana walka toczyła się o pozostałe miejsca na podium. Znakomitego tempa z pierwszego dnia rozgrywek nie wytrzymał Kazik Merklejn (jeden z trzech zawodników obok Roberta DuczemińskiegoWalentego Siemaszki), którzy byli na wszystkich siedmiu turniejach w Poznaniu. Niedziela należała do Krzysztofa Obremskiego, który marsz na podium po sobocie zaczął z 23. miejsca, a dwie ostatnie partie wygrał właśnie z Kazikiem i podobnie jak Dawid nie przegrał tego dnia ani razu. Trzecie miejsce również z 10 wygranymi zajął Łukasz Tuszyński.
Blubry i przyjaźni im sponsorzy przygotowali wiele dodatkowych nagród w różnych kategoriach. Z turnieju nikt nie wyjechał z pustymi rękami. Mistrzostwa scrabblistów w squasha wygrał, a jakże, Dawid Pikul. Najdroższe słowo związane z futbolem (ZDOBYCIE) ułożyła Iwona Wieluńska. Co rundę nagradzani byli też zawodnicy z najdroższym słowem na daną literę z hasła POWSTANIE WLKP. Nie sposób nie wspomnieć o najlepszym debiucie. Świetny wynik zanotowała bowiem Celina Korniej (pokonała między innymi 4. gracza Mistrzostw Polski), która z pięcioma wygranymi dumnie rozpoczęła swoją turniejową przygodę.

Turniej w Poznaniu był też finałową rozgrywką cyklu Grand Prix. Już przed Poznaniem znany był skład podium. Niewiadomą pozostawała kolejność. Po pierwszym dniu zdecydowanie największe szanse na wygranie cyklu miał Kazik Merklejn, którego naciskał Bartosz Morawski. Matematyczne szanse na wygraną miał jeszcze Krzysztof Obremski. W przeciwieństwie jednak do polskich piłkarzy, dla których takie sytuacje są zazwyczaj tylko dziennikarską ciekawostką, udało mu się dokonać rzeczy arcytrudnej. Rzutem na taśmę zwyciężył po raz pierwszy w karierze w Grand Prix wyprzedzając Bartka Morawskiego o 1 punkt, a Kazika Merklejna o 4 punkty. Był to najbardziej wyrównany i prawdopodobnie stojący na najwyższym poziomie cykl Grand Prix od wielu, wielu lat. Wystarczy powiedzieć, że miejsca w turniejach GP Bartka to: 1,1,2,4,6,6 (a to i tak nie dało wygranej). Cała trójka zapewniła sobie tym samym awans do finałowej fazy Mistrzostw Polski.
Jeśli ktoś lubi grać w scrabble, a nie w smak mu trykać się krzesełkami (pozdrawiamy koziołki), to zapraszamy do Poznania w przyszłym roku :)
relacja: Grzegorz Wiączkowski
Kobiety królują!18 - 19 sierpnia 2018 — XIV Mistrzostwa Wrocławia w Scrabble i IX Akademickie Mistrzostwa PolskiWyniki
galeria
Kobiety królują!Gdy piszę ten tekst towarzyszą mi dziwne uczucia. Miałem okazję napisać kilka relacji wcześniej, ale  zupełnie z innej perspektywy, teraz usiadłem po drugiej stronie barykady ;) będąc sędzią-stażystą.

Ponieważ jestem miłośnikiem statystyk i liczb, to trochę się ich pojawi. Po raz 14 Wrocław gościł w swych progach fanatyków scrabble, a 9 raz studenci walczyli o miano najlepszego żaka. Łącznie grały 63 osoby, w tym 5 debiutantów, którzy dzielnie znosili wyzwania związane z rozpoczęciem kariery. Liczymy na to, że Wrocław to dopiero początek w ich scrabblowej przygodzie! Choć nikomu nie udało się uczestniczyć we wszystkich Mistrzostwach Wrocławia, to warto wspomnieć o Małgosi Szczygieł, Krzyśku Obremskim oraz Ryśku Korpalskim, którzy zaliczyli 13 występów na 14 możliwych. Temu ostatniemu należą się szczególne ukłony, gdyż podjął się nie lada wyczynu, jakim jest organizacja turnieju, przy współpracy z Informacją Kulturalno-Sportową Studentów. Wrocław przyzwyczaił wszystkich do wysokich standardów, w ten weekend nie mogło być inaczej — stoły się wręcz uginały pod nagrodami, a zawodnicy byli syci i napojeni. I wilki syty i Manchester City.

Skoro jesteśmy już przy wysokich standardach i poziomach – taki też prezentowali i scrabbliści. Trudno o inny efekt, skoro zjechało się kilku Mistrzów Polski i wielu pretendentów do tego tytułu. Na stołach pojawiały się kunsztowne słowa, jak CICISBEA czy SMUŻYŁEŚ za 248 pkt, były również i kity, ale niech pierwszy rzuci kamieniem ten, który nigdy kita nie położył ;) Pierwszego dnia w stołówce Uniwersytetu Ekonomicznego prym wiodły panie, z pewnością zainspirowane zeszłotygodniowym sukcesem Kasi Polak. Szczególnie podbudowana była mama Kasi – Irena "Sirenka" Sołdan, która do 6 rundy była samodzielną liderką z kompletem zwycięstw. Tak to jest w scrabblach, że ciężko zachować czyste konto w sekcji porażki, wszak na ponad 700 turniejów udało się to raptem 17 razy. I tym razem tego wyczynu nie powtórzono, gdyż Sirenka znalazła swojego pogromcę w postaci Dawida Pikula, który objął fotel lidera po rundzie 7, a w grupie pościgowej z 6 zwycięzcami były Asia Juszczak, wspomniana SirenkaNatalia Woźniak.

Po pierwszym dniu rozgrywek pojawiła mi się w głowie myśl, że sędzia jest niczym piorunochron – ściąga emocje wszystkich zawodników. Ktoś podchodzi z protokołem tryskający radością z wygranej nad faworytem i chęcią pochwalenia swoimi osiągami, inni przychodzą pożalić się na niesprawiedliwość losu i woreczkowego. Zawsze się znajdzie kilku ancymonów, którzy nie wiedzą o której jest przerwa obiadowa, a będą i tacy, którzy przyjdą pogadać o wszystkim i niczym. Najlepsze w tym wszystkim jest to, że pojawia się bardzo dużo emocji – i tych dobrych, i tych złych, a na końcu i tak uświadamiamy sobie, że to tylko gra i zwariowani z nas ludzie

Dzień drugi to prawdziwy roller coaster wynikowy, liderzy zmieniali się praktycznie co rundę. Sirenka po bardzo udanej sobocie, dopiero w ostatniej rundzie uratowała się przed klasycznym syndromem czarnej niedzieli, wygrywając o 3 punkty. Najrówniejszą formę zaprezentowały Asia i Natalka, które w 12 rundzie mierzyły się bezpośrednio o zwycięstwo w turnieju. Lepszą dyspozycję zaprezentowała Natalia, tym samym biorąc odwet za rundę 10 i wygrywając swój drugi turniej w karierze. Koniec końców Asia spadła na 3 miejsce, zaraz za Krzyśkiem Obremskim, który w niedzielę uległ tylko… Asi. Tym samym panie pokazały, że ostatnie dwa tygodnie na arenie scrabblowej bezsprzecznie należą do nich (dodajmy, że 4 miejsce we Wrocławiu zajęła Ala Grąbczewska, a najlepszy debiut zaliczyła Lidia Gałek).

Równolegle toczyła się zacięta walka o AMP. Po raz pierwszy w karierze tytuł zdobył Paweł Pogorzelski, wyprzedzając Macieja Skrzypczaka oraz Pawła Mazurka. Organizatorzy również zadbali o szereg innych konkursów:
- najlepsza kobieta — Natalia Woźniak (kumulacja!);
- najlepszy debiutant – Lidia Gałek;
- największy skok tygrysa – Maciej Skrzypczak (45 pozycja startowa, ostatecznie 7 miejsce);
- nagroda za najdroższe słowo związane z Wrocławiem – Andrzej Rechowicz (NEONÓWKA 63 pkt);
- nagroda za najdroższe słowo związane ze sportem (Lidia Gałek – ROWERZE 73 pkt);
- nagroda za najdroższe słowo związane z kulturą (Krzysztof Sporczyk – ARTYŚCI 102 pkt).

Tradycyjnie każdy uczestnik turnieju wyjechał z pamiątkową nagrodą za udział. Wszystkim laureatom składam serdeczne gratulacje!

W imieniu organizatorów dziękuję przede wszystkim uczestnikom, bez których ten turniej nie mógłby się odbyć, licznym sponsorom (między innymi Da Grasso Wrocław Gaj, który zasponsorował 10 bonów na pizzę), głównemu dowodzącemu Ryśkowi Korpalskiemu, Informacji Kulturalno-Sportowej Studentów, a także Grześkowi Wiączkowskiemu, który jako sędzia główny spisał się bez zarzutu i objął mnie troskliwą opieką.

I ja tam byłem, i na scrabble patrzyłem, i postażowałem, i relację napisałem. Do zobaczenia za rok!
relacja: Bartosz Morawski
Katarzyna Polak zwycięża w Rumi11 - 12 sierpnia 2018 — XVII Mistrzostwa WybrzeżaWyniki
galeria
Katarzyna Polak zwycięża w RumiMiejski Dom Kultury „Pod Lipami” w Rumi otworzył się dla graczy już w piątek 10 sierpnia. Zaczęliśmy od XIV Mistrzostw Polski Nauczycieli. Jednodniowy turniej ze względu na frekwencję był bardzo kameralny. O miano najlepszego „naukowca” walczyło 11 osób. 8 partii przemknęło jak z bicza trzasł, a przerwy między nimi umilały nam suto zastawione stoły i piękna wakacyjna pogoda.

Najlepszym z grona pedagogicznego okazał się Piotr Pietuchowski. Zaraz za nim na podium stanął Sławomir Wolski a trzecie miejsce przypadło w udziale Agnieszce Matus. Wymienieni otrzymali puchary i nagrody pieniężne. Wszyscy uczestnicy dostali gadżet z bursztynem — piękne bransoletki autorstwa Lucyny Śniadach.

W sobotę Piotrek postanowił nas opuścić a reszta nauczycieli rozgrzana pierwszym dniem stawiła się na XVII Mistrzostwach Wybrzeża. Tu frekwencja była nieco większa. Do turnieju zapisało się 48 graczy. Dzielny sztab ludzi pod dowództwem Lucyny Śniadach zapewnił wszystkim uczestnikom doskonałe warunki do gry i pełne brzuchy.

Od początku turnieju widać było, że w tym roku ostro do boju ruszyły Panie. Po zaciętej walce turniej wygrała Katarzyna Polak, drugi był Miłosz Wrzałek a na trzecim stopniu stanął Łukasz Tuszyński. Wygrani dostali nagrody pieniężne i puchary. Kasia rzecz jasna została również najlepszą kobietą i nagroda przewidziana w tej kategorii trafiła do niej. Brawurowy skok tygrysa wykonał Bartosz Bartczak, startował z 30 miejsca, by ostateczne skończyć turniej na 7. Miło nam było gościć nowego zawodnika. W Rumi zadebiutowała Maria Wieczorek.

Gorące podziękowania dla Dyrektora MDK i Urzędu Miasta — sponsorów turnieju.
relacja: Sylwia Buks
Słoneczne scrabble’owanie04 - 05 sierpnia 2018 — I Plenerowy Turniej Scrabble o Puchar Dyrektora Parku Kultury w PowsinieWyniki
galeria
Słoneczne scrabble’owaniePo raz pierwszy w historii i jestem przekonany, że nie po raz ostatni, odbył się rankingowy turniej na świeżym powietrzu. Umiejscowienie tej nietypowej „sali do gry” spełniało wszystkie kryteria: przykryci cieniem i bez kropli deszczu, gracze mogli w spokoju napawać się odgłosem scrabble’owych woreczków. Do walki stanęło 48 graczy, w tym jeden debiutant – Maciej Kurcewicz z Białegostoku. Pierwszego dnia jak burza szedł Piotr Pietuchowski, który z wysoką średnią małych punktów i kompletem zwycięstw miał spore szanse na końcowy triumf. Piotrek zdecydował się jednak dać szanse innym i nie stawił się drugiego dnia rozgrywek. Dzięki temu też po 11 rundzie szanse na znalezienie się na podium miało kilku graczy, a o zwycięstwo korespondencyjnie walczyli Łukasz TuszyńskiStanisław Rydzik. Obaj gracze wygrali swoje pojedynki i taki układ dał wygraną Łukaszowi. Skład podium uzupełnił (po raz pierwszy w karierze w TOP 3) – Marcin Rogala.

Dodatkowymi atrakcjami turnieju, oczywiście oprócz świetnej pogody, były konkursy dodatkowe – najdroższe słowo na daną literę – rozstrzygany co rundę, najdroższe słowo z literami POWSIN – tutaj wygrała Natalia Woźniak za słowo "nieopisywań" oraz najwięcej ruchów za równo 70 punktów (z racji 70-lecia Parku Kultury w Powsinie) – tutaj triumfował Marek Reda z 5 takimi ruchami. Podczas turnieju staż odbywał Juliusz Czupryniak, miejmy nadzieję, że niebawem zasili sędziowskie szeregi :).

Serdecznie podziękowania dla niestrudzonego Rafała Wesołowskiego za pomysł i organizację turnieju, a także dla dyrektora (Grzegorza Górskiego) i pracowników Parku Kultury w Powsinie za pomoc i sponsorowanie rozgrywek (dzięki czemu zawody odbyły się bez wpisowego).
relacja: Miłosz Wrzałek
I Plenerowy Turniej Scrabble o Puchar Dyrektora Parku Kultury w Powsinie (9) - Szymon Płachta : Stanisław Rydzik
I Plenerowy Turniej Scrabble o Puchar Dyrektora Parku Kultury w Powsinie (10) - Mirosław Uglik : Stanisław Rydzik
I Plenerowy Turniej Scrabble o Puchar Dyrektora Parku Kultury w Powsinie (11) - Grzegorz Pukniel : Stanisław Rydzik
I Plenerowy Turniej Scrabble o Puchar Dyrektora Parku Kultury w Powsinie (12) - Grzegorz Pukniel : Łukasz Tuszyński
Cień małej górki28 - 29 lipca 2018 — XXII Otwarte Mistrzostwa Krakowa w ScrabbleWyniki
galeria
Cień małej górkiJak co roku ostatni weekend lipca to szczyt upałów w Polsce oraz kolejne Mistrzostwa Krakowa w scrabble. Od 8 lat, dzięki wsparciu Rady Dzielnicy XVIII Nowa Huta odbywają się one w Nowohuckim Centrum Kultury. Wyjątkiem był zeszły rok z uwagi na remont sali, w której gramy. Po remoncie na szczęście sprawnie działa klimatyzacja, dzięki czemu warunki do gry były bardzo dobre.

Mistrzostwa odbywają się od 1997 roku, zaś Krakowski Klub Scrabble organizuje je od roku 2003. Te, na których debiutowałem w 2001 roku, odbywały się w klubie Bakałarz przy ulicy Ingardena, następnie przenieśliśmy się do nieistniejących już hal Tomexu. Potem kilka lat graliśmy w hotelu Holiday Inn przy Wielopolu, aż wreszcie w 2011 roku trafiliśmy do NCK (z tymczasowym odskokiem do Centrum Kultury im. Norwida w ubiegłym roku). Początki organizacji przez nasz nowo powstały klub były trudne, wprawdzie nie istniało jeszcze wówczas w OSPS słowo hejter, ale niektórzy głośno powątpiewali, czy studentka z Sandomierza zdoła zorganizować turniej na miarę Grand Prix. Justyna Górka, o której mowa organizuje jednak z powodzeniem ten turniej do dziś i choć była nieobecna w tym roku z powodów rodzinnych, to właśnie jej należą się największe podziękowania, że nasz turniej wciąż trzyma poziom. Oczywiście pomaga jej wielu klubowiczów, tradycyjnie Jurek MatyasikMariusz Wrześniewski oraz niżej podpisany. W tym roku warto wymienić również Ewę DunikowskąAgnieszkę Dawid, zaś wcześniej był to między innymi nieżyjący już Krzysiek Leśniak, którego żona Kasia (wraz z firmą MaKaMa) od dwóch lat funduje nam puchar jego imienia. Warto jeszcze na koniec dodać, że krakowski turniej jest jedynym, który był obecny we wszystkich dotychczasowych edycjach Grand Prix Polskiej Federacji Scrabble od 1998 roku. Tyle historii — przypomniałem ją dlatego, że w naszych turniejach grają już zawodnicy młodsi niż nasz turniej.

W tym roku w turnieju wzięło udział 77 osób i nie zabrakło niespodzianek. Zaczęło się jednak planowo — po pierwszej rundzie prowadzenie objął faworyt — Bartek Morawski, który ugrał aż 726 punktów. Potem prowadzili przez chwilę Kuba Zaryński, Agnieszka WalasKrzysztof Obremski. Po pierwszym dniu jednak jedyną osobą z kompletem zwycięstw był Mikołaj Cieplik. Mikołaj potwierdził tym samym dobrą formę, gdyż tydzień wcześniej wygrał swój pierwszy turniej — Mistrzostwa Legnicy. Tym samym zamknął usta krytykom, którzy twierdzili, że miał po prostu szczęście, bo turniej towarzyszący rzekomo "łatwiej" wygrać. W niedzielę na prowadzeniu zmieniali się już tylko Krzysiek Obremski i Bartek Morawski, a ostatecznie wygrał ten pierwszy. Warto dodać, że popularny Kobrem debiutował właśnie na turnieju w Krakowie, a wygrał u nas już po raz drugi. Największą sensacją było jednak zajęcie drugiego miejsca przez Tomka Górkę (ranking niecałe 130), dla którego było to pierwsze podium w karierze scrabblowej. Być może pomogła mu rozgrzewka z córką przed turniejem. Na najniższym stopniu umownego podium stanął Mikołaj Cieplik. Cała trójka otrzymała puchary ufundowane przez Przezydenta Krakowa, zestawy herbat Teekanne oraz nagrody pieniężne. Dla wszystkich pozostałych uczestników nagrody książkowe ufundowały wydawnictwa Znak oraz Literackie, a nagrody rzeczowe Teekanne, sklep Biker Sport oraz firma Dagnez. Dziękujemy wszystkim sponsorom, którzy od wielu lat wspierają nasz turniej! Warto wspomnieć, że w tym roku zawodami wyjątkowo zainteresowały się media, a informacje o turnieju znalazły się nawet w serwisach ogólnopolskich.

W cieniu walki o zwycięstwo toczy się rywalizacja w cyklu Grand Prix i Mistrzostwa Regionów. W cyklu Grand Prix pierwsze trzy miejsca, dające awans do fazy finałowej Mistrzostw Polski, wydają się być już zajęte. Bartek Morawski, Kazik Merklejn oraz krakowski triumfator wygrali po dwa turnieje i wydaje się, że już nikt nie zdoła ich prześcignąć na ostatnim turnieju w Poznaniu. Dużo ciekawiej jest w Mistrzostwach Regionu Południe, gdzie przed ostatnim turniejem w Jaworznie szanse na zwycięstwo i awans do finałów MP mają Mariusz Wrześniewski, Kacper ZegadłoMikołaj Cieplik, a zamieszać im może jeszcze Bartek Morawski.

Poza głównymi rozgrywkami w Krakowie mieliśmy tradycyjnie całą masę konkursów. Pucharów było tak dużo, że przez drobny błąd w koordynacji działań dwóch sponsorów ufundowało puchar dla najlepszej zawodniczki (jeden z nich miał być pierwotnie dla najlepszego debiutanta, ale "na szczęście" w tym roku nie było żadnego). Oba puchary zgarnęła Joasia Juszczak. To był zdecydowanie turniej Tomka Górki, który poza zajęciem drugiego miejsca w turnieju został najlepszym krakowianinem, ułożył najdroższy ruch (SADEŁKOM za 194 punkty), a także najdroższy ruch związany z materiałami i częściami garderoby (PŁASZCZU za 98 punktów). W tym drugim konkursie nagrodą była sukienka zaprojektowana i uszyta przez firmę Ewy Dunikowskiej (nasza klubowiczka i uczestniczka turnieju) — w sukience będzie więc chodzić żona Tomka. W konkursie im. Krzysztofa Leśniaka, który polegał na ułożeniu najdroższego słowa z literami K i L zwyciężyła Natalia Woźniak (SMOLIKÓW — 92 punkty). Najlepszym juniorem został Szymon Stępień, zaś najlepszym seniorem Arkadiusz Biegun. W tych wszystkich konkursach do wygrania były puchary ufundowane przez radę dzielnicy i firmę Makama oraz zestawy herbat Teekanne. Ostatni konkurs cieszył się chyba największą popularnością. Z okazji swojego ślubu grę "Gierki małżeńskie" ufundował Piotrek Potoczek, który w sobotę ożenił się (przez co nie mógł grać w turnieju). Konkurs polegał na uzupełnieniu dymka na rysunku Andrzeja Mleczki. Zwyciężyła propozycja Marcina Kurowskiego: "Później potoczę ci kulę do sypialni".

Przed ceremonią wręczenia nagród podszedł jeszcze do mnie przewodniczący Rady Dzielnicy XVIII — pan Stanisław Moryc, który przyniósł jeszcze jeden okazały puchar i niespodziewanie poprosił o przyznanie go za jakieś szczególne osiągnięcie. Sytuacja mogłaby się wydawać trudna, bo jak wymyślić szczególne osiągnięcie, gdy mamy tak dużo nagród i kategorii. Tak się jednak złożyło, że chwilę wcześniej zwrócił się do mnie sędzia zawodów — Adam Janicki, który zapytał, czy nie dałoby się przyznać specjalnej nagrody fair play dla Grzegorza Kurowskiego. W partii z Janem Mrozowskim w wyniku problemów z zegarem Jankowi skończył się czas. Zgodnie z regulaminem Grzegorz więc mógł wygrać tę grę, jednak gracze zgodzili się, że wpiszą wynik remisowy. W efekcie puchar stał się Pucharem Fair Play, powędrował do Grzegorza, a pan przewodniczący bardzo ucieszył się, że mógł nagrodzić taką postawę.

Na koniec jeszcze raz dziękujemy wszystkim uczestnikom, patronom, organizatorom i sponsorom. Szczególnie dziękujemy panu Andrzejowi Kowalikowi, członkowi zarządu Rady Dzielnicy XVIII, który od lat osobiście nam pomaga w organizacji turnieju. Dodatkowe podziękowania należą się sędziemu, Adamowi Janickiemu za sprawne prowadzenie zawodów oraz Anecie Szczyrzycy za robienie zdjęć (niestety dostępnych tylko dla użytkowników facebooka). Do Krakowa i do Nowej Huty, na XXIII Mistrzostwa Krakowa zapraszamy za rok!
relacja: Kamil Górka
Finał hegemonów godny Pucharu Polski. Morawski — Alabrudziński 2:1
Mikołaj Cieplik mistrzem Ziemi Legnickiej21 - 22 lipca 2018 — XXIV Puchar Polski
Wyniki
galeria
Finał hegemonów godny Pucharu Polski. Morawski — Alabrudziński 2:1<br>Mikołaj Cieplik mistrzem Ziemi LegnickiejMożna mówić, że gra w scrabble jest losowa, a jak ktoś nie losuje blanków to wygrać nie ma szans. Można narzekać na litery, na niekorzystny biorytm, lub chwilową słabość. Jak jednak wytłumaczyć to, że na najważniejszych imprezach zawsze wygrywają najlepsi? W Legnicy pierwsze trzy miejsca zajęli, w tej samej kolejności, trzej pierwsi gracze rankingu PFS. Finał natomiast stał na bardzo wysokim poziomie. Michała Alabrudzińskiego po trzypartiowej walce pokonał Bartosz Morawski i sprawił swojemu Pucharowi Polski z 2014 roku młodszego braciszka. Na najniższym stopniu podium stanął Kazik Merklejn wygrywając z rewelacją turnieju Małgorzatą Deszczyńską, którą pokonał również w grupowej potyczce.

Jeśli szukać jednak wyników mniej spodziewanych to na poziomie rozgrywek grupowych z marzeniami o PP pożegnali się tacy zawodnicy jak Mariusz Skrobosz, Kacper Zegadło czy Paweł Jackowski. Więcej niespodzianek, a może i sensacji, wydarzyło się w Mistrzostwach Ziemi Legnickiej. Tam też trafiali pokonani w Pucharze Polski. W turnieju tym od początku do końca prowadził Mikołaj Cieplik i tym samym po raz pierwszy wygrał turniej rankingowy. Drugie miejsce przypadło Darkowi Koszowi, a trzecie, i tu mowa o sensacji, wywalczył Ziemowit Pazda zawodnik z 43 numerem startowym, który rozgrywał swój 72 turniej PFS, a wcześniej tylko raz zameldował się w pierwszej dziesiątce. Wielkie gratulacje i miejmy nadzieję, że Ziemek będzie inspiracją dla graczy, którzy jeszcze sukcesów nie święcili. Najlepszy debiut zanotowała Elżbieta Salamon, której turniejowe granie spodobało się na tyle, że zapowiedziała już swoje wizyty na kolejnych rozgrywkach.

Bardzo wysoka pula nagród w turnieju to zasługa Fundacji KGHM Polska Miedź, a tradycyjny bankiet po pierwszym dniu rozgrywek ufundował Prezydent Legnicy Tadeusz Krzakowski (zwycięzcy PP i MZL na bankiecie się nie pojawili, więc na podstawie dwóch obserwacji można zauważyć jakąś korelację pomiędzy dobrą wieczorną zabawą, a siłą gry w niedzielę). Wszyscy uczestnicy wyjechali z turnieju z nagrodami finansowymi bądź rzeczowymi. Zwycięzca Bartosz Morawski otrzymał również voucher na weekend SPA w Hotelu Buczyński SPA. Gospodarzem imprezy po raz pierwszy w historii było Letia Business Center, a organizatorem jak co roku redakcja portalu LCA.PL z Wojtkiem Obremskim i Krzyśkiem Lewandowskim na czele.
relacja: kobrem
XXIV Puchar Polski w scrabble - 1/8 - Bartosz Morawski : Dariusz Kosz
XXIV Puchar Polski w scrabble - 1/4 - Małgorzata Deszczyńska : Sławomir Piotrowski
XXIV Puchar Polski w scrabble - 1/2 - Kazimierz Merklejn : Bartosz Morawski
XXIV Puchar Polski w scrabble - finał (1) - Bartosz Morawski : Michał Alabrudziński
XXIV Puchar Polski w scrabble - finał (2) - Michał Alabrudziński : Bartosz Morawski
XXIV Puchar Polski w scrabble - finał (3) - Bartosz Morawski : Michał Alabrudziński
mirelka.pl

Czołówka rankingu

1. Bartosz Morawski  165.08
2. Kazimierz Merklejn  160.04
3. Michał Alabrudziński  158.21

Grand Prix 2018

Klasyfikacja Złota
1. Krzysztof Obremski159
2. Bartosz Morawski158
3. Kazimierz Merklejn155
Klasyfikacja Srebrna
1. Joanna Juszczak49
  

Mistrzostwa Regionów 2018

Północny Wschód
1. Kazimierz Merklejn67
Północny Zachód
1. Mariusz Skrobosz71
Południe
1. Mikołaj Cieplik97
SCRABBLE® jest zastrzeżonym znakiem towarowym J.W. Spears & Sons    |     © Prawa autorskie